Fundacja "Mały Wielki Krok"

Bardzo Głodna Gąsienica

zmysłowa podróż od makaronu do motyla

Te zajęcia były prawdziwą opowieścią opowiedzianą ciałem, ruchem i dłońmi. Inspirowani książką „Bardzo głodna gąsienica” Erica Carle’a zaprosiliśmy dzieci do świata, w którym historia nie jest tylko czytana – ona się wydarza.

Od pierwszych minut było jasne, że nie będzie siedzenia przy stolikach. Dzieci przechodziły przez tunel sensoryczny, wcielając się w maleńkie gąsieniczki, które właśnie przyszły na świat. Pełzały, turlały się, przeciskały i odkrywały przestrzeń – dokładnie tak, jak robią to małe organizmy, które dopiero poznają świat.

Potem przyszła pora na ruch i przemianę. Było pełzanie, skakanie, rozkładanie „skrzydeł” i pierwsze loty – wszystko zgodnie z potrzebą dzieci i ich naturalnym tempem rozwoju. Ruch przeplatał się z chwilami skupienia, a energia z uważnością.


Co działo się przy stolikach?

Gdy ciała były już „nakarmione ruchem”, przeszliśmy do działań wymagających większej precyzji:

  • dzieci karmiły gąsienicę przy stolikach świetlnych, używając pipet – kropla po kropli,
  • układały koralikowe gąsienice, ćwicząc sekwencje i kolory,
  • eksplorowały żel sensoryczny i kolorowy makaron, zanurzając dłonie, przesuwając, sortując i tworząc własne historie.

Nie było jednego sposobu zabawy. Jedne dzieci skupiały się na precyzji, inne na doznaniach dotykowych, jeszcze inne na opowieści.


Czego doświadczały dzieci?

🟡 Motoryka mała i chwyt pęsetowy
Pipety, koraliki i drobne elementy dawały dłoniom solidną porcję pracy.

🟢 Kolory i sekwencje
Sortowanie, układanie, powtarzanie – wszystko w naturalny, niewymuszony sposób.

🔵 Koordynacja wzrokowo-ruchowa
Stolik świetlny i masa sensoryczna angażowały jednocześnie oczy i ręce.

🟣 Pierwsza „lekcja biologii”
Cykl życia motyla został pokazany przez ruch, działanie i opowieść – bez definicji, za to z ogromnym zrozumieniem.


A na koniec… wyciszenie 🦋

Po intensywnych bodźcach przyszedł czas na spokój. Zajęcia zakończyły się motylkowym masażem relaksacyjnym z udziałem rodziców. Delikatny dotyk, powolne ruchy i bliskość dały dzieciom poczucie bezpieczeństwa i domknęły cały proces – od energii do wyciszenia.

To moment, który często zostaje w dzieciach (i dorosłych) najdłużej.


✂️ Przepis: kolorowy makaron do zabaw sensorycznych

Co będzie potrzebne?

  • ugotowany makaron spaghetti
  • kilka kropli barwnika spożywczego
  • 1 łyżka oleju (np. rzepakowego)
  • woreczki strunowe

Jak zrobić?

  1. Podziel makaron na porcje – każda porcja to jeden kolor.
  2. Włóż makaron do woreczka, dodaj barwnik i olej.
  3. Zamknij woreczek i dokładnie wymieszaj (dzieci to uwielbiają!).
  4. Po ok. 10 minutach wyjmij makaron i rozłóż do lekkiego przeschnięcia.

Makaron można przechowywać w lodówce 2–3 dni.
Sprawdzi się jako:

  • „trawa” dla gąsienicy i motyla,
  • materiał do wyklejania,
  • masa do ugniatania i przesypywania.

Pro tipy z zajęć 💡

💚 Nie poprawiaj historii dziecka.
Jeśli gąsienica zamienia się w coś zupełnie innego – to nadal świetna zabawa sensoryczna.

💚 Ruch przed skupieniem działa cuda.
Najpierw pełzanie i turlanie, potem pipety i koraliki – koncentracja przychodzi naturalnie.

💚 Stolik świetlny nie jest obowiązkowy.
Zwykła taca, okno albo jasna mata też świetnie spełnią swoją rolę.

💚 Zawsze domykaj zajęcia wyciszeniem.
Nawet krótki masaż lub spokojne leżenie pomaga układowi nerwowemu „zamknąć” doświadczenie.


To były zajęcia pełne uważności, ciekawości i czułości.
W rytmie małej gąsienicy, która – we własnym czasie – dojrzewa do skrzydeł. 🦋

Zadanie „Siła wsparcia” dofinansowane z budżetu Województwa Podkarpackiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Rzeszowie.